• Wpisów:45
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:65 dni temu
  • Licznik odwiedzin:12 642 / 1123 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
i chuj wszystko strzela.
 

 
moje cycki są w coraz gorszym stanie.
są coraz niżej, a jestem młodą dupą.
kremiki, dupiki, nic nie pomaga.
powinny być jędrne, sterczące, suty na baczność.
a tu taki chuj. jak jądra starca dyndające od życiowego bagażu doświadczeń.
zoatane feministką.
 

 
będąc z B sam na sam (tak, on wciąż jest w moim życiu), zachowujemy sie jak świeże małżeństwo.
gdy tylko przyjdą znajomi - jakbyśmy się ledwo znali.
śmieszne jest to, że to moja nie pierwsza taka relacja.
przestałam zważać na swój ubiór, nawet nogi przestałam golić. najwyżej będę krzesła przewracać wyhodowanymi chaszczami.
 

 
nosz ja pierdole, gdzie jest ten dawny pinger i mnóstwo ciekawych blogów.
wszędzie tylko jakieś reklamy i gówniane cytaciki. szlag to trafia.
 

 
gruba jak bąk, obojętna, zawiedziona na znajomych, znów bez pieniędzy.
wpieprzam kitkaty jak pojebana.
aha i mało klne. ale tu kurwa mogę ile chce.
chyba na nowo poznaję uroki lumpeksów. serio.
i mam w dupie moje wielkie uda. dosłownie. i ogrom celulitu na nich.
ide po kitkata.
  • awatar tease: o kurde jak bym o sobie czytala
  • awatar Maruki: Mehh licze ze nastroj Ci sie poprawi :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
czy mając chujowe dzieciństwo można normalnie żyć w dorosłości?
  • awatar Gość: Znam przykłady z życia, że można. Wymaga to ogromnej siły i na prawdę nie wiem, jak oni to robią, jednak znam nawet osoby które genialnie sobie radzą, mają swoje rodziny i wiedząc przez co przeszli, robią co w ich mocy by uchronić swoje pociechy przed takim losem.
  • awatar rozpisana94: Myślę, że tak. Tylko to wymaga ogromnej pracy, bo nic się nie dzieje samo. Psycholog też dużo daje. Całkiem poważnie mówię ;)
  • awatar govermance: Raczej nie. Chyba, że człowiek umie się od tego odciąć i powiedzieć sobie, że to było, ale minęło...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
no i gdzie ten śnieg, wracaj.
 

 
czekam na tą pieprzoną wypłatę chyba od czasów pangei. czyli od miesiąca jakiegoś.
leń ze mnie taki, nawet oddychać mi się nie chce, ale to dzięki urokowi zimowych zatkanych dróg oddechowych, co doprowadza mnie do szewskiej pasji.
ślizgam się w swoich jesiennych butach po śniegu, piruety zaliczone na 10.
chyba czas zacząć myśleć o kupnie jakichś drobiazgów pod drzewko obwieszone plastikiem. nie uda mi się od tego uciec.
planów tyle, a dogodnych warunków do ich urealnienia brak.
 

 
święta wszędzie, jeszcze grudnia nie ma a już można srać bombkami.
 

 
spędziłam z B miły weekend.
seks, pizza, whisky.
 

 
jestem tak bardzo nieufna i podejrzliwa w stosunku do ludzi, a oni wciąż mnie zaskakują.
 

 
z zazdrością patrzę na obrączki u innych.
ale w żadnym wypadku w związku być nie chcę.
dzień dobry, do widzenia, logiko.
 

 
stałam się dokładnie tą osobą, którą gardziłam za młodu.
shiet.
 

 
jestem kurewskim psem ogrodnika.
trochę to smutne, jakby nie patrzeć.
 

 
żadna z moich miłości nie jest odwzajemniona.
czy to tyczy ludzi, czy roślin, czy zwierząt, czy jedzenia.
 

 
co jest ze mną kurwa nie tak.
coś musi być.
 

 
zeszło mi ładne 3 kilo, sama się zdziwiłam.
musiałam to uczcić kebabem.
oczywiście.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
niby nie mam nadwagi, a wciąż wyglądam jak pączek.
jestem zachwycona.
 

 
nie wiem czemu, ale jakoś poruszył mnie ten obrazek.

 

 
poszłam do sklepu zobaczyć buty, więc kupiłam trzy staniki.
nie mogłam ich nie kupić, pomniejszają mi cycki.

i zaczęłam sobie popalać.

zajebiste lody mają w biedrze.
 

 
-posiadam wyjątkowy dar spierdalania swoich dobrych znajomości oraz danych mi szans.
-powinnam mieć zakaz wstępu na działy z bielizną.
-nie potrafię się ubrać.
-kurwa mać.